Wizyta Mikołaja
wtorek, 18 grudnia 2018 19:08

Zdania na temat istnienia świętego Mikołaja są podzielone. Jedni mówią, że go nie ma, inni podobno widzieli jak przemykał swoim zaprzęgiem po niebie.

O tym, że Mikołaj istnieje, można się było przekonać na własne oczy 6 grudnia. Przybył on do naszej szkoły w towarzystwie zaprzyjaźnionych Mikołajek. Nie wiadomo, gdzie zostawił swój reniferowy zaprzęg, ale jedno jest pewne -  po kolei odwiedzał uczniów w klasach, odpytywał z zachowania, czasem prosił o zaśpiewanie piosenki, wyrecytowanie wierszyka albo wspólną modlitwę.

Jak się łatwo domyślić, wszystkie dzieci były grzeczne i nikt tego dnia rózgi nie dostał. W niebie przecież wszystko wiadomo, dlatego też Mikołaj wśród prezentów miał same łakocie.

Dzieciaki obdarowane smakołykami robiły sobie wspólne zdjęcia ze świętym z Mirry. Wiadomo, że dzieci jest bardzo dużo, dlatego ta wizyta nie mogła się przeciągnąć, bo na świętego czekali inni. Mikołaj zostawił zatem swoim pomocnikom dyspozycje i prosił o wyręczenie go. Tak więc najgrzeczniejsi uczniowie udali się dodatkowo na wycieczki do kina, spotkali się w kawiarni na pizzy albo wymienili się prezentami-niespodziankami.

Ten dzień obfitował w wiele radości. Z pewnością zapamiętają go i młodsi, i starsi. Ale uwaga, do kogo Mikołaj jeszcze nie dotarł, nie ma co tracić nadziei. Warto poczekać do 24 grudnia, wtedy przybędzie na pewno!

Poprawiony: czwartek, 20 grudnia 2018 21:54