Karnawałowe szaleństwa
środa, 17 stycznia 2018 11:32

Karnawał trwa na dobre, przyszła więc w szkole pora na tradycyjne tańce. W tym roku, niczym w znamienitym klubie, pląsy i tany rozgrywały się na trzech poziomach, dla każdej kategorii wiekowej oddzielnie.

Górny hol opanowali najmłodsi uczniowie. Tutaj – prawdziwa maskarada rodem przeniesiona z Wenecji. Co rusz można było się natknąć na prawdziwą księżniczkę. Kilka z nich ukrywało się za maseczkami i tylko wtajemniczeni wiedzieli „ kto jest kim”.

Dwie kondygnacje niżej imprezowali chłopcy i dziewczynki z klas 4-6. Były tańce w parach i solo, a nawet długie korowody.

Najstarsi uczniowie zaanektowali główny hol. Początkowo niektórzy ociągali się z wyjściem na parkiet: posilali się, obmyślali strategię imprezy, rozgrywali karcianą partyjkę, ale kiedy rozległy się pierwsze takty hitu „Miłość w Zakopanem”, na scenie zrobiło się naprawdę tłoczno. Już nikt się nie zastanawiał i marudził. Rzec by można, Sławomir to sprawił, że zabawa rozkręciła się na dobre. Potem na wspólnych tańcach czas popłynął bardzo szybko. Nikt się nie oszczędzał i tylko od czasu do czasu robiono chwilkę odpoczynku na małą przekąskę lub łyk napoju.

A mamy, jak zwykle niezawodne w takich razach, przygotowały smakołyki dla podniebienia. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do miłego spędzenia tego popołudnia.