Co tam słychać u pierwszaków?
piątek, 01 grudnia 2017 14:32

Już ponad miesiąc minął odkąd pierwszoklasiści stali się pełnoprawnymi uczniami naszej szkoły. Wtedy to złożyli uroczyste ślubowanie na sztandar. Obiecali wówczas sporo…, a jak z realizacją tych obietnic?

Udało się podpatrzeć dzieciaki w różnych sytuacjach: na lekcjach, przerwach, w bibliotece, na stołówce. Były też rozmowy nt. szkoły i przedszkola. Uczniowie z obu klas bardzo chętnie wypowiadali się na te tematy. W mig wychwycili różnice: przedtem nie było dzwonków, przerw, no i prawdziwych lekcji z ocenami. Jeśli chodzi o pytanie, co im się najbardziej w szkole podoba, zdania były podzielone – jak to w demokracji. Jednym podobają się lekcje i oceny, innym plac zabaw i stołówka, a wszystkim biblioteka. Jednakże i tutaj są różnice. Dziewczynki stawiały na książki, a chłopaki na komputery. Jak się łatwo domyślić, wychowanie fizyczne jest najlepszym przedmiotem, choć padały pojedyncze zdania, że matematyka.

W obu klasach istnieją jakieś kolorowe karteczki, które rozdają Panie. Wtajemniczeni wiedzą, że nie należy kolekcjonować tych w kolorze czerwonym. Dzieci stwierdziły, że Panie są super i tylko czasem krzyczą, a Filip z Ib z rozbrajającą szczerością stwierdził, że tak się dzieje , kiedy chłopaki „wariują” ……., czyli bardzo, bardzo rzadko. Na tablicy w Ia pojawiło się spontaniczne wyznanie umieszczone w czerwonym sercu, i wybaczyć trzeba w tym momencie, że napisane z błędem, najważniejsza była intencja.

W kontekście zbliżającego się dnia 6 grudnia dzieciaki obiecały natychmiastową poprawę. Trzymamy ich za słowo!

Poprawiony: poniedziałek, 04 grudnia 2017 15:33