IV Baśniowa Noc w Bibliotece
wtorek, 23 maja 2017 08:53

Podobnie, jak w wielu książnicach, i w naszej szkole od czterech lat w majową noc spotykają się sympatycy książek. Jest to spotkanie pod hasłem „Baśniowa Noc w Bibliotece”. Uczestnikom towarzyszy moc atrakcji, a wszystkie związane z baśniowymi postaciami, tytułami, autorami. Zabawa pomyślana jest w formule rywalizacji między klasami. Uprzednio wybrani przedstawiciele ( w wyniku demokratycznego losowania) mają do wykonania szereg zadań. Chociaż grupy rywalizują, to wszystko odbywa się na zasadach fair play. Jest wesoło i radośnie.

Na miłośników biblioteki czekały w tym roku między innymi polecenia, aby wcielić się w autorów i wymyślić inne zakończenie baśni, stworzyć baśniową krzyżówkę, odnaleźć tytuły i autorów ukrytych w tekście. Jak zwykle, sporo emocji budziła zabawa „ciepło-zimno”, kiedy trzeba było odszukać ukryte w bibliotece magiczne przedmioty. Aby uatrakcyjnić te poszukiwania, liczył się też czas. Ponadto kalambury i baśniowa, ale jadalna kanapka. W tym roku, nie wiedzieć czemu, dominowały na talerzach koty w różnej postaci.

Z niecierpliwością uczestnicy spotkania oczekiwali na moment przebieranek. To już wypracowana tradycja Nocy, że jedno z trójki dzieci się przebiera, a pozostałe dwie osoby prezentują słownie tę kreację. Wszystko odbywa się na schodach bibliotecznych, niczym w sławnym Casino de Paris. Tym razem na naszym szkolnym wybiegu podziwialiśmy: Dziewczynkę z zapałkami, Kota w butach, Sindbada-Żeglarza, Myszkę Mickey i Pippi Pończoszankę. Trzeba przyznać, że dzieciaki uzdolnione są aktorsko i nikogo nie zjadła trema przed zgromadzoną publicznością. Pokazali się wspaniale, wykorzystali wszystkie atuty. Nieco groźnie było przez moment, kiedy w rękach pojawiły się miecze i kindżały. Uspokajamy, wszystko skończyło się szczęśliwie. Nikt nikogo nie atakował, po prostu były to plastikowe atrybuty prezentowanych postaci. A żeby szkoła była bezpieczna i nic jej nie groziło, Dziewczynka zapałki zostawiła w domu.

Na wspólnej zabawie i w miłym towarzystwie czas szybko mijał. Trochę kleiły się już oczęta, ale nikt nie dawał po sobie poznać, że Morfeusz wzywa w swoje objęcia. Było zatem tworzenie ilustracji do baśni „O białym kogutku” i aktywne uczestnictwo w „Baśni o Czerwonym Kapturku”. Pani bibliotekarka czytała tę historię, a poszczególne zespoły włączały się ze swoimi kwestiami: la, la, la, oj, oj, oj, auu, auu, auu, pif, paf. Ta zabawa wywołała wiele śmiechu, a piątaki wycie wilka opanowali do perfekcji. Już nawet zaczęto się zastanawiać, czy przypadkiem nas w nocy nie nawiedzi, tak głośno wzywany. Nagle, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, pojawiła się Pani dyrektor. Podobno przejeżdżała obok szkoły i usłyszała to straszne wycie. Ruszyła zatem na ratunek. Kiedy się okazało, że wszyscy cali i zdrowi, odetchnęła z ulgą i przyłączyła się do naszej zabawy.

A przed nami ostatnie polecenie, ale dosyć trudne. Trzeba było wymyślić rymowankę o dzisiejszym, nocnym spotkaniu. Czas, co prawda, był późny, ale i temu zadaniu dzieciaki dały radę. Oto próbki radosnej twórczości tuż przed północą.

„ Dzisiejsza noc w bibliotece, była jak kaczątko pływające po rzece.

Wszyscy bawimy się wkoło i jest tu bardzo wesoło.” – Ewelina, Martyna i Grzesiek z klasy IV a

„Baśniowa kanapka, włączona już lampka.

W bibliotece dziś Noc i atrakcji cała moc” – Ola, Szymek i Jakub z klasy IV b

Szóstaki w składzie: Karolina, Mikołaj i Mateusz stworzyli taki oto dwuwiersz: „Więcej nic nie wymyślimy, bo zbyt długo tu siedzimy”.

Było to zatem hasło do udania się na zasłużony spoczynek. W szybkim tempie II piętro zamieniło się w sypialnię. Kiedy chłopcy i dziewczynki ułożyli się wygodnie Pani dyrektor przeczytała im bajeczkę na dobranoc, po czym cichutko na paluszkach, znowu niczym wróżka, zniknęła.  A Morfeusz – bóg snu, chyba się obraził, bo teraz za nic nie chciał przyjąć w swoje objęcia. Trochę trwało zanim całe towarzystwo „padło”. Po drugiej już zewsząd rozlegały się leciutkie pochrapywania, posapywania, pogwizdywania. Z pewnością w snach pojawiali się baśniowi bohaterowie. Z pierwszymi promieniami słońca co niektórzy byli  gotowi na kolejne wyzwania, ale teraz czekało już tylko podsumowanie. Za aktywny i radosny udział w zabawie wszyscy uczestnicy otrzymali certyfikat, zwycięzcy I, II i III miejsca drobne nagrody rzeczowe, a pozostali wyróżnienia. Pożegnano się na słodko prezentem pozostawionym przez dobrą Wróżkę.