Migawki z wyprawy do Krakowa
wtorek, 29 listopada 2016 11:53

Wczesnym rankiem 28 listopada piąto- i szóstoklasiści wybrali się na wycieczkę do Krakowa. Głównym celem wyjazdu był udział w warsztatach filmowych, prowadzonych przez jednego z warszawskich aktorów. Na miejscu w Multikinie była okazja zobaczyć „od kuchni” jak powstaje film. Począwszy od pomysłu, poprzez scenariusz, dobór obsady aktorskiej, pracę operatorów kamer, dźwiękowców, charakteryzatorów poznaliśmy kolejne etapy tworzenia dzieła filmowego. Wielkie wrażenie wywarły na uczniach efekty specjalne, tricki filmowe, wpływ grafiki komputerowej na powstanie gotowego obrazu.

Potem wszystkie omawiane kwestie można było zaobserwować w filmie „Tom i Huck” na motywach powieści Marka Twaina ( lektura dla klasy V ).

Druga część wycieczki to spacer Drogą Królewską. Niegdyś trakt ten przemierzały wspaniałe orszaki królewskie udające się z okazji wielkich uroczystości  na wzgórze wawelskie. My naszą przechadzkę rozpoczęliśmy od plant. Przeszliśmy pod kościół Dominikanów, przyjrzeliśmy się z bliska znanemu już na całym świecie oknu na Franciszkańskiej 3. To tutaj zapoczątkował swoje nocne rozmowy z młodzieżą Jan Paweł II, a potem kontynuowali je następni papieże: Benedykt XVI i Franciszek.

Dalej wstąpiliśmy na dziedziniec Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kolejny przystanek obok Sukiennic i przemarsz pod Barbakan. W drodze powrotnej spacerowaliśmy urokliwą ulicą Floriańską. Zawiodła nas ona prosto do kościoła Mariackiego. Wewnątrz świątyni, po krótkiej modlitwie, podziwialiśmy ołtarz Wita Stwosza. Nareszcie uczniowie wyobrazili sobie jak to mogło być z tą ciżemką zagubioną przez Wawrzka Skowronka podczas odsłony ołtarza.

Na Rynku Głównym czuć już było świąteczną atmosferę. Dookoła ustawione kramy i  stoiska oferujące całą gamę różnorodnych towarów; świątecznych pierniczków, mieniących się brokatem bombek, koronkowych aniołków, lizaków w różnych kształtach i kolorach, pachnących kiełbasek i mnóstwa innych drobiazgów. Zewsząd słychać było kolędy, a magicznej atmosfery dodawał prószący śnieg, który miękko osiadał na czapkach, rzęsach, nosach…

Dalsza droga powiodła nas ulicą Grodzką prosto na Wawel. Tutaj z dziedzińca zamkowego dzieci zobaczyły wspaniałą siedzibę dawnych królów.

Po tak wielu doznaniach trzeba było udać się w drogę powrotną do Gnojnika. Czas w autobusie minął bardzo szybko i przed 16 nieco zmęczeni, ale pełni wrażeń uczestnicy wycieczki rozeszli się do domów. Wyjazd dał szansę sporo się dowiedzieć. Już wkrótce wiadomości zdobyte na wycieczce zostaną wykorzystane na lekcjach języka polskiego, historii  oraz przyrody. Śmiało można powiedzieć, że podróże kształcą, bo tak było w tym przypadku.

Zapraszamy do naszej galerii zdjęć.