Głośno, radośnie i optymistycznie
środa, 03 czerwca 2015 11:26

Tak właśnie obchodziliśmy Dzień Dziecka w naszej szkole.

Na dobry początek obejrzeliśmy niezwykłe przedstawienie – współczesną wersję baśni „Śpiąca królewna”. W role aktorów wcielili się uczniowie, nauczyciele i rodzice z pobliskiego gimnazjum.

I oto oczom naszym ukazała się wspaniała scenografia, wśród której na pierwszym planie dominowało stylowe łoże. Wkrótce na scenie pojawiła się królowa, zatroskana i zmartwiona, albowiem marzyła bardzo, aby zostać w końcu matką. Po poradę w tej sprawie udała się do wróżki. Okazało się, że karty przepowiedziały łaskawy los i już w niedługo potem po komnatach pałacowych królowa spacerowała kołysząc w wózku swoją córeczkę. Cały dwór cieszył się bardzo, a król zaraz ogłosił uroczystość chrzcin, na które zaproszono wielu znamienitych gości i jak to w baśniach bywa, także wróżki. Maleńka królewna otrzymała moc prezentów, był też jeden dar od złej wróżki….

Lata płynęły w szczęściu i spokoju. Królewna wyrosła na piękną dziewczynę, ale zły czar jej nie ominął. Ukuła się igłą i zasnęła. Na szczęście w pobliżu pojawił się młody, przystojny i bogaty książę w swoim nowiutkim mercedesie. Od razu zapałał uczuciem do pięknej nieznajomej i nie mógł się powstrzymać, aby nie złożyć pocałunku na jej malinowych ustach, a wtedy….., tak jak w prawdziwej historii wszystko potoczyło się błyskawicznie. Był ślub i wesele, młodzi żyli długo i szczęśliwie.

Wszystkie role były cudownie odegrane, ale nie ukrywamy, że kwestia młodego księcia pisana była wprost dla Pana Migacza. To był prawdziwy majstersztyk w jego wykonaniu.

Widzowie byli pod wielkim wrażeniem, a oklaskom nie było końca.

Po tej uczcie dla ducha, było coś i dla ciała. Panowie wuefiści  przygotowali konkurencje dla młodszych i starszych uczniów. Aby podgrzać atmosferę, rywalizacja rozpoczęła się od quizu na temat znajomości zagadnień sportowych. A potem rozpoczęły się zawody międzyklasowe na wesoło. Okazało się, że wcale nie tak łatwo przebiec w parze z balonikiem między głowami, czy kierować balonik tam, gdzie my chcemy, a nie on. Było przy tym sporo radości, okrzyków, zagrzewania do walki, ale obowiązywały zasady fair play.

Wszyscy uczestnicy otrzymali w nagrodę słodycze, a później w klasach drożdżówki, batoniki, soczki i banany, ufundowane przez Radę Rodziców i sponsorów - PP. Marię i Krzysztofa Wójsów z firmy Novum w Gnojniku oraz P. Tomasza Mizioła z firmy "Ata" w Krakowie. Serdecznie DZIĘKUJEMY!

Ten dzień obfitował w wiele atrakcji i emocji, i z pewnością należał do udanych. Zresztą - zobaczcie sami:)

Poprawiony: środa, 03 czerwca 2015 12:22