Czy z niczego można zrobić COŚ?
czwartek, 28 maja 2015 08:58

Okazuje się, że można i to bardzo wiele interesujących rzeczy. Z inicjatywy Stowarzysze­nia „Vesna” młodzi ludzie z naszej gminy mieli szansę uczestniczyć w projekcie edukacji ekologicznej pod nazwą „Ekoartystów dobre rady na odpady”.

Wspólna zabawa połączona z nauką miała miejsce w gospodarstwie agroturystycznym w Uszwi. Na miejscu przesympatyczna właścicielka Pani Gałęziowska powitała naszych czwartoklasistów iście po staropolsku, zamiast jednak tradycyjnego chleba i soli, były sma­kowite pączki i napoje. Dzieciaki były pod wielkim wrażeniem wystroju obejścia. Na ścia­nach pyszniły się wielkie trofea myśliwskie dzików, borsuków, wypchany sokół. Obok wid­niała zbroja, miecze, obrazy w różnych stylach, drewniane rzeźby i wszelkiej maści inne „cuda i dziwy”, aż trudno to wszystko spamiętać.

Po rzucie okiem na ten niecodzienny wystrój na dobre zaczęły się zajęcia warsztatowe, czyli jak z niczego zrobić COŚ. A do wyboru było wiele możliwości: komponowanie biżuterii z odpadków, malowanie pszczelich rojów, wytwarzanie pszczółek, tworzenie cudeniek z ekowikliny, zabawa z origami i inne. Zajęcia prowadziły Panie Ekoartystki z Tarnowa, a towarzyszyli im dwaj zabawni cudzoziemcy: nieznośny żartowniś Francesco z Hiszpanii i nieco spokojniejszy Francuz – Coco. Przy okazji spotkania była możliwość sprawdzenia swoich umiejętności językowych, chociaż bardzo dobrze sprawdzał się język migowy i uśmiech na buzi.

Po tylu atrakcjach przyszła pora na zwiedzanie rodzinnej piekarni Państwa Gałęziow­skich. Tutaj dzieci zobaczyły cały cykl produkcyjny pieczenia chleba. Była też szansa zaba­wić się w młodego piekarza, z czego chłopcy i dziewczęta ochoczo skorzystali. Wystrojeni w długaśne fartuchy, po krótkim, acz zwięzłym instruktażu, przystąpili do wyrobu tradycyjnych „uszewskich kukiełek”. Jednym od razu wszystko się udawało, niektórzy musieli poprawiać swoje wyroby.

Na zakończenie pobytu w gościnnych progach piekarni Pani właścicielka rozkroiła kilka bochnów świeżutkiego chleba. Taki chlebek z masłem smakował niczym najlepsze delicje, wszyscy zatem zajadali się ze smakiem.

To był cudowny dzień. Dzieci wiele się nauczyły. Zobaczcie sami:)

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tych wyjątkowych warsztatów.